sobota, 9 lipca 2016

Schody do...


Witajcie!

Szare niebo uwielbienia zasnuła blada mgła dezaprobaty. Wkroczyła, nie zdejmując nie założonego płaszcza i udawanego kapelusza, i zaczęła panoszyć się, jakby była u siebie. Przykryła nienawistną pierzyną zszargane nerwy wiecznego spokoju. Dumna ze swego dzieła zapaliła księżycową poświatę. Nic nie mówiąc, nie przepraszając za spodziewane najście, objęła rządy nieskończonego smutku
i uporządkowanego chaosu. Wypuściła na rzeczywistą cywilizację szarości swoje dzieci pozbawione ducha i obecności. Niewidzialne przemykają się między nogami, aż nasze kroki staną się ich własnymi. Mieszkają w nas, czarnym aksamitem podszyte, te zdradzieckie istoty powstałe o wschodzie księżyca. Mieszają zmysły, rwą na strzępy emocje a serca malują w czarne wzory krytycznego oburzenia. Schowany w tunelu, starszym niż proch ziemski i gwiezdne oblicza, błądzę między żebrami zwątpienia
i kręgami wtajemniczenia. W nieprzebytym mroku kieruję się do światła, które nie istnieje. Oślepiony blaskiem poświaty, po raz ostatni spoglądam na bezpieczną czerń przystani wolności. Z błyskiem
w oku opuszczam to, co drogie i zmierzam w kierunku mglistych schodów, prowadzących do...

Dzisiejszy outfit to ponownie dresy, tym razem czarno szare, z opuszczonym krokiem, do tego czarny, długi t-shirt i długi sweter. Na nogach czarne, krótkie trampki, perfekcyjne na upalne dni...








Tak łatwo zadurzyć się w mglistej szarości, poddać się królowej cierpienia i zakuć w kajdany posłuszeństwa. Zatruci dezaprobatą, rzucamy oszczepem krytycznego spojrzenia we wszystko co się rusza. Porzućmy więzy niezadowolenia i żyjmy, żyjmy jakby wieczność zaczynała się już jutro...




Za przewspaniałą współpracę dziękuję M.Photography :)

Cześć!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz