piątek, 12 grudnia 2014

Przyjaźni trwaj!


Witajcie!

Przyjaźń... Jak wiele znaczy w życiu każdego z nas. Jest jednym z filarów. Bez niej wszystko się zawali. Runie na nas i przytłoczy. Staniemy się jak Atlas, samotnie dźwigając sklepienie życia. Stracimy podporę, tak ważną ostoję spokoju i bezpieczeństwa. Wspaniała siła sprawcza, motywuje i pozwala iść naprzód...
Przyjaciel... Osoba, która jest ponad inne osoby. Rangą przewyższa większość. Powiernik, bo obdarzony zaufaniem tak wielkim, iż zmierzyć go żadną miarą nie sposób. Podniesie, gdy upadniemy; odnajdzie gdy zbłądzimy; poprowadzi gdy zapomnimy drogi.
Przyjaciele! Jakże wiele Wam zawdzięczam. Przyjaźni trwaj!

Dzisiejszy outfit to przejaw minimalizmu i swoistej prostoty.
Dwa kolory, czarny i grafitowi, idealnie odzwierciadlają otaczającą nas aurę...
Czarne spodnie i czarne buty, a do tego osobliwa część garderoby, którą z trudem można nazwać... Urzeka swoją skromnością, zawierając jednocześnie pierwiastek niesamowitości...





Minimalizm to wspaniały nurt, którym czasem warto podążać... Efekty choć proste i oczywiste, mogą być zdumiewające...

A na koniec, modyfikując słowa wieszcza, małe przesłanie:
"PRZYJAŹNI! dodaj mi skrzydła"!





Za wspaniałe zdjęcia dziękuję P.Amelie :)

Cześć!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz