niedziela, 8 lutego 2015

Kurtka, śnieg i zima...



Witajcie!

Zima się nam rozgościła. Usiadła w mroźnym fotelu, poprawiła fałdy śniegowej sukni i siedzi. Cieszy poczciwe spojrzenia i zachwyca. Zachwyca swoją twórczą mocą. Jakże miło jest obserwować drzewa. Nagie gałęzie pod puszystą pierzyną. Jak wspaniale jest móc słuchać skrzypiącego śniegu. Dźwięk przejmujący, przywodzący na myśl wspomnienia z dzieciństwa... Radosny śmiech, tata ciągnący sanki a potem ciepła herbata... Śnieg... Jakże miło poczuć na dłoni przyjemne, mroźne ukłucie... Czuję, że żyję... Wiruje śnieg w zimowej zamieci a ja razem z nim. Kręcę się i żyję... Za wszelką cenę walcząc
z losem, by trwać jak najdłużej... By się nie roztopić...

Dzisiejsze zestawienie to awangarda zwyczajności. Bo nie płaszcz, a kurtka. Ciepła, puchowa kurtka dla ochrony przed zimnem. Do tego komin i czapka, i rękawiczki...




Szarą kurtkę połączyłem z jasnym swetrem, ciemnymi jeansami i granatowymi dodatkami...
Komin, czapka i rękawiczki - spójna całość...





Bo gdy pada śnieg, warto wyjść na spacer... Ciepło się ubrać i wirować... Przyglądać się białemu tańcu niewinności i rozmyślać... Jak tu się nie roztopić...



P.Amelie, dziękuję za wspaniałe zdjęcia :D

Cześć!

2 komentarze:

  1. awww, so much fun reading your newest journey dear!! can't wait for the next posts ♥

    New fun post on the sweetie!
    http://contemporaryboy.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nice bag!

    http://beautyfollower.blogspot.gr

    OdpowiedzUsuń