czwartek, 6 sierpnia 2015

Pusty dom i zbłąkana dusza...


Witajcie!

W pustym domu, porozrzucano wielkie małe marzenia... Rozsypały się, bez szansy spełnienia...
W zabrudzonych brudnymi myślami oknach, majaczą strzępy nadziei... Otwarte na oścież drzwi, zapraszają w przepastną krainę rozpusty... Cóż za wielka tajemnica kryje się w grubych murach wstydu i beztroski... Cóż się kryje między pajęczynami uproszczonych wrażeń... Kto odważy się wyruszyć na spotkanie sekretów tak dużych, jak przepastne są krople morskiej fali? Być może, między zakurzonymi przez wspomnienia meblami, przechadza się zbłąkana dusza? Pozbawiona wzruszeń, wspomnień
i rozpaczy, zakuta w łańcuchy niedoli, puszczona została w głębię nocy? A może to nasza dusza? Spragniona wrażeń i finezyjnych doznań, uleciała... I przez znaki trudne, nieoczywiste, doprowadziła nas do siebie, by połączyć się z nami w uścisku wspólnego tanga... Ach, zatańczyć, niech kurz skrzydlaty wiruje wkoło. Tańczyć, tańczyć, tańczyć, niech rozświetli mroki nocy...

Dzisiejszy outfit to artystyczne podejście do elegancji. Biała koszula i szare, krótkie, spodnie w kant. Do tego niebanalna kamizelka, wyraziste trampki i najwspanialsze okulary...






Zgłębianie przestrzeni, gdzie w unoszących się refleksach uczuć błąka się utęskniona dusza, spowodować może spektakularne rewolucje, w umysłach i duchach...

Kamizelka to naprawdę fajny element garderoby, który może wiele dać... Ożywić, przełamać zbytnią formalność...
A lenonki? Przewspaniałość w najczystszej postaci...






Za wspaniałe zdjęcia dziękuję P.Amelie :D

Cześć!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz