niedziela, 8 marca 2015

Płaszcz na nowo. Na nowo. Na nowo...


Witajcie!

Cudne to przedwiośnie. Melancholijnie zmierzamy naprzód. Drogą, którą z każdym krokiem poznajemy na nowo. Na nowo. Na nowo... Całkiem miło tak wędrować. Ze spokojnym duchem, snuć się powoli, jak ten siwy dym. Tak beztroski, tak wolny, tak nieograniczony. Rozłożyłem ręce. Rozłożyłem skrzydła by się wznieść ponad. By zobaczyć co ukryte. Co schowane. By przywrócić pamięć tym, co zapomniane. Lecz co innego celem. Ja pragnę odkrywać. To co już odkryte odkrywać na nowo. Na nowo. Na nowo... Lubię patrzeć, jak powoli płyną chmury. W nieodgadnionym kierunku. Z nieznanej przyczyny... One płyną, by poznawać. By zobaczyć świat, tak jak Bóg go tylko widział. Płyną tam, gdzie jeszcze ich nie było. Do miejsc nowych. Nowych. Nowych...

Dzisiejszy outfit to zestawienie formalne, eleganckie.
Wkradła się już tutaj delikatna, ciepła, wiosenna nuta...




Płaszcz, który miał już swoje tutaj wystąpienie, pojawia się w nowej odsłonie. Inaczej zestawiony,
z innymi kolorami...
Ciemno-granatowa marynarka a pod spodem błękitna koszula...
I najwyrazistszy dzisiaj akcent. Bordowe spodnie...






Wspaniale jest na nowo poznawać. Rzeczy, miejsca, zestawienia, samego siebie...

Warto czasem postawić na kolory. Bordowe spodnie idealnie zagrały z granatową marynarką :D





P.Amelie, dziękuję za fenomenalne zdjęcia :D

Cześć!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz