niedziela, 27 września 2015

Szara proza dnia...


Witajcie!

Zbiegły się linie w szarej prozie dnia. Mnogie połączenia, krzyżują się cicho, by nie zbudzić spokoju serc niespokojnych. Z okna starej kamienicy wygląda przeznaczenie. Posyła zdradliwe spojrzenia. Wzniosły się w niebo przerażone gołębie by osiągnąć elizjum. Być może, kiedyś, szare pióra przybiorą barwę niewinną i poniosą drobne stworzenia do wiecznego szczęścia. Człowiek odwraca się plecami od wyciągniętej ręki swojego losu. W białej szacie, nie zważając na przebytą drogę, zawraca. Rozgoryczony złudnymi pragnieniami, nie zawitał do domostwa siły sprawczej. Zbyt wiele kosztowałoby przekroczenie progu wtajemniczenia. Zbyt wiele siły by przemóc się i nacisnąć klamkę. Zbyt wiele trudu by pokonać kolejne stopnie chwiejnych, drewnianych schodów istnienia. A w szarej kamienicy, na ostatnim piętrze, pod błogo rzeźbionym sklepieniem, skryła się matka wszechrzeczy
i ojciec czas. Nie odbyła się wizyta, nie spotkali się jak równy z równym. Wzgardzona para ze stażem wieczności, wygląda poczciwie z okna swego mieszkania, zakurzonego i zapomnianego poddasza. Po drugiej stronie drzwi, trzech ciekawych szuka rozwiązania tajemnicy starej jak proch ziemski. Obojętnie mijają zniszczone futryny. Stara para roni łzę, którą podmuch porywa do nieba. Człowiek odchodzi. Nie odwracając głowy, znika w bramie szarej egzystencji.

Dzisiejszy outfit to lekka nuta elegancji. Czarne spodnie i czarna koszula a do tego kolorowa
i nieprzeciętna kamizelka...







Stare kamienice to wspaniałe miejsca, gdzie rzeźbione poręcze prowadzą po drewnianych schodach na szczyt uświadomienia i poznania. Poznania wszelkich tajemnic bytu naszego...

Kolorowa, wyrazista kamizelka w oryginalny sposób przełamała żałobną czerń...





Za wspaniałe zdjęcia w magicznym miejscu dziękuję M.Photography

Cześć!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz